Miałam operowane obie stopy, na chwilę obecną w zasadzie nie mam żadnych zastrzeżeń, ponieważ wszystko przebiega tak, jak mi to przedstawiono przed operacją. Jak do tej pory duży ból zdarzył się tylko raz w zasadzie przez ok. 30-45 minut - w drugiej dobie po operacji (pierwsza w domu) wieczorem - przestały działać leki podane w klinice (rano), a tabletka nie zdążyła zadziałać - później i aż do teraz odczuwam lekkie dolegliwości, ale absolutnie nie jest to ból, który by cokolwiek uniemożliwiał - oczywiście moja mobilność jest ograniczona, bo nadal noszę specjalne obuwie, poza tym mam świadomość, że minęło tak niewiele czasu, że wszystko dopiero się zrasta, oszczędzam się bardzo, ale funkcjonuję bez problemów. Opuchlizna ze stóp zeszła praktycznie po 5-6 dniach (zostały lekko napuchnięte przy paluchu), powoli też znikają zasinienia - „lepsza” noga już ma normalny kolor, tam gdzie był wielki guz, jest nadal fiolet i zieleń, ale z każdym dniem coraz mniej. Opieka fantastyczna, bardzo dziękuję. Moim zdaniem bardzo ważne jest odpowiednie nastawienie przed - to jest inwazyjny zabieg, co oznacza, że nie ma co liczyć na bieganie w podskokach kilka dni po. Rzeczywiście wyszłam na własnych nogach z kliniki na drugi dzień, ale oczywiste jest, że tylko i wyłącznie dzięki mocnym środkom przeciwbólowym, a nie dlatego, że lekarz „zaczarował” i w dobę wszystko się wyleczyło. Cieszę się, że mogłam się pozbyć tych narośli, których wstydziłam się przez całe życie, bo haluksy pojawiły się u mnie już we wczesnym dzieciństwie. Mam nadzieję, że szybko wrócę do pełnej sprawności i zapomnę o tym problemie.
← All topicsHanka ·
Patient conversation
1 Replies · Latest post: 30.05.2013 11:27
Page 1 of 1
Patient posts are shown in their original language.

