Wiem z doświadczenia, jak się człowiek boi i jak długo zwleka z decyzją, czyta fora, rozważa...A wyobraźnia działa i wizualizuje bliżej nieokreślone okropne scenariusze. Piszę zatem tego posta, żeby opowiedzieć jak naprawdę było i pomóc niezdecydowanym szybciej podjąć decyzję. Jestem 10 dni po Lapidusie obu stóp. Haluksy ma od 11-12 roku życia. W liceum nie dałam się zoperować i tak doturlałam się do pięćdziesiątki, kiedy zmiany w stawie skokowym, kolanowym i kręgosłupie nie dawały mi normalnie funkcjonować. Szukałam lekarza, który podejmie się zabiegu na obu stopach jednocześnie i prywatnego szpitala, gdzie uzyskam odpowiednią pomoc w walce z bólem. Świadomie podjęłam decyzję o takiej inwestycji w siebie i swoje przyszłe zdrowie oraz szybki powrót do sprawności i pracy. Przygotowałam się do tego finansowo, bo to dla mnie ogromny wydatek, oraz logistycznie w domu (np. ławeczka plastikowa na wannę do samodzielnego mycia). Zabieg miałam przed południem, a wieczorem poszłam na własnych nogach do toalety . Nie będę ukrywać - to była najdłuższa droga do toalety w moim życiu, a nogi solidnie bolały. Ale przekonałam się, że wolno, mozolnie i w bólu, ale SAMODZIELNIE mogę do tej toalety dotrzeć i wrócić pomimo 2 nóg w bandażach. W szpitalu spędziła dwa dni pod troskliwą oraz niezwykle sympatyczną opieką pań pielęgniarek i lekarzy. Chętnie zostałabym pare dni dłużej, ale niestety wypisano mnie do domu. Te dwa dni były bolesne i na to właśnie trzeba się przygotować ALE jeżeli można było ten ból jakoś zmniejszyć, albo uśmierzyć, to dostawałam taką pomoc na każde życzenie. I o to mi właśnie chodziło. Po operacji 2 stóp potrzebna jest obecność kogoś w domu przez dwa, może trzy pierwsze dni przy przygotowywaniu posiłków i asyście przy myciu/wypadach do toalety. Ja miałam zawroty głowy i byłam bardzo zmęczona, ale myślę, że to sprawa indywidualna. W domu nie biorę już tylu środków przeciwbólowych, ale biorę na noc, żeby dobrze spać i doraźnie, jak się zaczynam męczyć. O tym, co dalej napiszę, jak będę miała nowe doświadczenia z rekonwalescencji. Napiszę teraz kilka prawdziwych banałów. Po pierwsze ważny jest ogólny stan zdrowia, więc, jeżeli macie jeszcze czas, żeby o siebie zadbać przed zabiegiem, to zróbcie to. Ruch, soki, witaminy, naprzemienne kąpiele dla stóp wiecznie zimnych, przygotowanie skóry na stopach...To inwestycja w Waszą przyszłość i szybką rekonwalescencję. Po drugie trzeba było ten zabieg zrobić wcześniej. Długo szukałam miejsca, gdzie mogę obie stopy zoperować jednocześnie. Podjęłam taką decyzję pomimo wielu negatywnych opinii wielu lekarzy , u których byłam wcześniej. Jeżeli macie dwa haluksy polecam jedną operację. Porównując moja sytuację do sytuacji mojej siostry, która miała operowaną jedną nogę, stwierdzam, że różnica w dolegliwościach jest niewielka, a na pewno nie mnoży się przez dwa. I jeszcze jedno. porównując moje dolegliwości z dolegliwościami moje siostry wiem, że sprawa samopoczucia, odczuwania bólu, gojenia się rany i podejścia do całej tej imprezy jest bardzo indywidualna. Zatem szukajcie w postach wskazówek praktycznych, które ułatwia życie. Ale co do boli/nie boli, komplikacje i problemy - to będzie Wasz własny unikalny scenariusz. Dzisiaj Wigilia. Życzę, żeby każda historia z tego forum i dla każdego, kto w przyszłym roku zoperuje sobie haluksy była pozytywna. No i jak w tym kawale "Icek, ty daj mi szansę. Ty kup los". c.d.n.
← All topicsAnka · Agnieszka ·
Patient conversation
2 Replies · Latest post: 11.06.2021 14:11
Page 1 of 1
Patient posts are shown in their original language.
Aniu, jak potoczyły się Twoje dalsze losy po operacji? Czy już całkowicie doszłaś do siebie? Czy odczuwasz jeszcze jakiś ból, czy dyskomfort związany z operacją? pozdrawiam

