Nadgarstek lub palec, który boli, „ucieka” i nie daje pewnego chwytu
Upadasz na rękę, na nartach albo na rowerze i od tamtej pory nadgarstek „strzela” przy pewnych ruchach, jakby coś się w nim przemieszczało.
Ręka, która drętwieje i budzi Cię w nocy
Budzisz się w środku nocy z mrowieniem w palcach i odruchowo strzepujesz dłoń, żeby poczuć ulgę. Rano trzymanie kubka albo dłuższa czynność wykonywana ręką znów wywołuje to samo drętwienie, zwłaszcza w palcach I-III (kciuk, palec wskazujący i środkowy). To nie jest „ręka, na której leżałeś w niewygodnej pozycji”. To ucisk nerwu pośrodkowego, potocznie zwany zespołem kanału czy cieśni nadgarstka.
Co się właściwie dzieje
Kanał nadgarstka to wąski tunel: od spodu i po bokach otaczają go kości nadgarstka, a od góry zamyka mocne pasmo tkanki łącznej - więzadło poprzeczne nadgarstka, które nazywa się troczkiem zginaczy. Przez ten ciasny tunel, razem z 9 ścięgnami zginającymi palce, przechodzi nerw pośrodkowy, odpowiedzialny za czucie w kciuku, palcu wskazującym, środkowym i połowie serdecznego oraz unerwiający mięśnie kłębu kciuka. To trochę jak zatłoczony korytarz w metrze w godzinach szczytu: ścięgna i nerw przepychają się razem przez tę samą wąską przestrzeń. Gdy tkanki wokół puchną, korytarz robi się jeszcze ciaśniejszy, a nerw, najbardziej wrażliwy, zostaje uciśnięty i daje nieprzyjemne objawy.
Ucisk narasta z wielu powodów: powtarzalnej pracy ręką w zgięciu nadgarstka, ciąży, niedoczynności tarczycy, cukrzycy, otyłości, chorób reumatycznych, a czasem dawnego złamania w obrębie nadgarstka, które trwale zwęziło kanał.
Po czym to rozpoznasz
- mrowienie / drętwienie / osłabienie czucia kciuka, palca wskazującego, środkowego i połowy serdecznego, które budzi Cię w nocy lub jest stałe nawet w ciągu dnia,
- ulgę przynosi strzepnięcie ręką, jak przy strząsaniu wody z dłoni,
- osłabiony chwyt, na przykład trudność w otwarciu butelki czy chwytaniu większych przedmiotów,
- wypadanie drobnych przedmiotów i mniejsza precyzja ręki,
- ból nasilający się przy dłuższej pracy manualnej,
- okresowe skurcze palców, pieczenie czy palące bóle
Dlaczego nie warto z tym czekać
Nerw poddawany długotrwałemu uciskowi stopniowo traci zdolność prawidłowego przewodzenia sygnałów. Zaczyna się od przejściowego mrowienia, a z czasem drętwienie robi się stałe.
W zaawansowanych przypadkach dochodzi do trwałego zaniku mięśni kłębu kciuka, co osłabia chwyt precyzyjny i globalny, a tej funkcji często nie da się już w pełni odzyskać. Drętwienia mogą przejść w trwałe zaburzenia lub utratę czucia palców I-IV. Dlatego im wcześniej uwolnisz nerw od ucisku, tym większa szansa, że odzyska pełną sprawność.
Jak pomagamy
Zaczynamy od badania ręki oraz USG, które pokazuje, czy nerw pośrodkowy jest pogrubiały w miejscu ucisku. Stopień uszkodzenia nerwu i to, jak bardzo spowolnione jest przewodzenie, może potwierdzić badanie EMG, ale nie jest ono niezbędne do postawienia prawidłowej diagnozy.
Przy łagodniejszych objawach zaczynamy od leczenia zachowawczego: ortezy noszonej w nocy, leków przeciwzapalnych, czasem zastrzyku podawanego bezpośrednio do kanału nadgarstka.
Gdy to nie pomaga albo objawy są nasilone, odbarczamy nerw operacyjnie: przez niewielkie nacięcie przecinamy troczek zginaczy, czyli więzadło, które uciska kanał. To trwale zwiększa przestrzeń i zmniejsza ucisk na nerw. Zabieg wykonujemy w znieczuleniu miejscowym, a ręką możesz poruszać już po kilku godzinach. Przykre drętwienia i bóle nocne ustępują zazwyczaj od razu, ale regeneracja mięśni i ustąpienie zaburzeń czucia często wymagają czasu.
Cel jest jeden: brak drętwień, które Cię budzą, i możliwość przespania całej nocy.
Umów konsultację
Jeśli rozpoznajesz u siebie te objawy, nie czekaj, aż drętwienie stanie się stałe. Umów się na konsultację. Sprawdzimy, jak bardzo nerw jest uciśnięty i powiemy, czy wystarczy zmiana nawyków, czy potrzebna jest operacja.

