„Kciuk matki”
Podnosisz dziecko pod pachy po raz setny tego dnia, przytrzymujesz główkę podczas karmienia albo przez godzinę scrollujesz telefon kciukiem i nagle czujesz ostry ból u podstawy kciuka, tam, gdzie łączy się z nadgarstkiem.
Boli przy każdym chwycie, przy odkręcaniu kranu, przy zaciśnięciu pięści. To nie jest „przetrenowany kciuk”, który minie po dniu odpoczynku. To zespół de Quervaina, czyli zapalenie pierwszego przedziału prostowników, potocznie zwane kciukiem matki.
Co się właściwie dzieje
U podstawy kciuka, tam, gdzie nadgarstek przechodzi w kciuk, dwa ścięgna odpowiadające za prostowanie i odwodzenie kciuka biegną razem przez wspólny, wąski tunel, otoczone pochewką, która działa jak nasmarowana osłonka linki hamulcowej w rowerze: pozwala ścięgnu przesuwać się gładko, bez tarcia o kość. Gdy ruch powtarza się zbyt często, pochewka podrażnia się, puchnie i grubieje, a ścięgnom robi się w niej ciasno. Każdy kolejny ruch kciukiem przypomina wtedy przeciąganie linki przez zbyt wąską, spuchniętą osłonkę.
Najczęściej to efekt powtarzalnych ruchów łączących odwodzenie kciuka ze zgięciem nadgarstka: podnoszenia i noszenia dziecka, długiego przeglądania telefonu i scrollowania kciukiem, pracy wymagającej chwytu i skręcania nadgarstka. Ryzyko rośnie w ciąży i w okresie karmienia piersią: zmiany hormonalne, codzienne obciążenie ręki i utrzymywana pozycja przy karmieniu dodatkowo napinają podrażnione ścięgna.
Po czym to rozpoznasz
- ból i obrzęk nadgarstka po stronie kciuka, dokładnie tam, gdzie kciuk się z nim łączy,
- ból nasila się przy odkręcaniu kranu, słoika czy naciskaniu klamki,
- trudność w chwyceniu czegoś kciukiem i palcem wskazującym, na przykład przy przewracaniu kartek książki,
- ostry ból, gdy schowasz kciuk w pięści i zegniesz nadgarstek w stronę małego palca.
Dlaczego nie warto z tym czekać
Przewlekle drażniona pochewka pogrubia się coraz bardziej, a ścięgnom robi się w niej jeszcze ciaśniej. To błędne koło: im bardziej boli, tym mniej naturalnie ruszasz kciukiem, co jeszcze pogłębia sztywność.
Rokowanie jest dobre, ale wymaga przerwania cyklu przeciążenia. Im dłużej zwlekasz, tym dłużej trwa leczenie zachowawcze i tym większe ryzyko, że skończy się na zabiegu.
Jak pomagamy
Zaczynamy od konsultacji i USG, które potwierdza pogrubienie pochewki ścięgnistej I przedziału prostowników i pozwala wykluczyć inne przyczyny bólu nadgarstka, na przykład zmiany zwyrodnieniowe w stawie kciuka.
Zdecydowana większość przypadków ustępuje przy leczeniu zachowawczym: ortezie unieruchamiającej kciuk i nadgarstek, ograniczeniu ruchów wywołujących ból, czasem zastrzyku przeciwzapalnym podawanym bezpośrednio do pochewki, który zmniejsza obrzęk i poprawia ślizg ścięgien.
Gdy to nie pomaga po kilku miesiącach, odbarczamy ścięgna operacyjnie: niewielkim nacięciem otwieramy zbyt ciasną pochewkę i przecinamy troczek, który je uciska, dając ścięgnom z powrotem przestrzeń do swobodnego ruchu.
Cel jest jeden: kciuk, który znów chwyta bez bólu.
Umów konsultację
Jeśli rozpoznajesz u siebie te objawy, nie czekaj, aż ból uniemożliwi Ci codzienne funkcjonowanie. Umów się na konsultację. Sprawdzimy, czy to rzeczywiście zespół de Quervaina i powiemy, jak skutecznie go wyleczyć.

