Łokieć, który nagle traci swoją funkcję
Upadasz na wyprostowaną rękę i siła uderzenia przenosi się bezpośrednio na staw łokciowy. Ból pojawia się natychmiast, a łokieć puchnie w kilka minut.
Nie jesteś w stanie go ani zgiąć, ani wyprostować. To nie jest zwykłe stłuczenie, które ustąpi po przyłożeniu zimnego okładu. To prawdopodobnie poważniejszy uraz, a nawet złamanie w obrębie łokcia.
Co się właściwie dzieje
Staw łokciowy to nie jeden prosty „zawias”, tylko złożony staw stworzony z trzech kości (ramiennej, łokciowej i promieniowej) spotykających się razem. Gdy jedna z nich się łamie, cały mechanizm zawodzi: nawet niewielkie złamanie blisko powierzchni stawowej potrafi zablokować zakres ruchu lub powodować silne bóle. Najczęściej pęka głowa kości promieniowej, tuż przy powierzchni stawowej, wyrostek łokciowy albo dalszy koniec kości ramiennej, tuż nad samym stawem.
Do złamania dochodzi najczęściej przy upadku na wyprostowaną rękę, rzadziej przy upadku bezpośrednio na sam łokieć albo po silnym uderzeniu w jego tylną część. W okolicy stawu przebiegają ważne nerwy i naczynia, dlatego poważniejsze złamania, zwłaszcza dalszego końca kości ramiennej, mogą im zagrażać. Niekiedy złamaniom towarzyszy również zwichnięcie stawu łokciowego, czyli najpoważniejszy uraz.
Po czym to rozpoznasz
- silny ból i obrzęk zaraz po urazie, narastający z minuty na minutę,
- łokieć wygląda na zniekształcony albo jest ustawiony w nietypowej pozycji,
- nie jesteś w stanie zgiąć ani wyprostować ręki, każdą próbę blokuje Ci ból,
- czujesz mrowienie albo drętwienie w palcach, co może oznaczać, że złamanie uciska pobliski nerw.
Dlaczego nie warto z tym czekać
Złamanie w obrębie stawu, jeśli źle się zrośnie, zostawia nierówną powierzchnię stawową. Kości przestają ślizgać się gładko, co z czasem prowadzi do ograniczenia ruchu, a nawet sztywności i przyspiesza zużycie chrząstki.
Łokieć jest wyjątkowo podatny na trwałą sztywność po unieruchomieniu, więc im dłużej złamanie czeka nienastawione, tym trudniej odzyskać pełny zakres ruchu. Prawidłowo nastawione złamanie i wczesne uruchomienie łokcia dają realną szansę na pełny powrót sprawności; zaniedbanie kończy się zwykle trwałym ograniczeniem ruchu.
Jak pomagamy
Zaczynamy od konsultacji i zdjęcia RTG, które pokazuje, gdzie jest złamanie i w jaki sposób przemieszczone. Gdy złamanie przebiega przez powierzchnię stawową lub jest rozdrobnione na kilka fragmentów, uzupełniamy obraz tomografią komputerową, która dokładnie pokazuje ułożenie każdego odłamu w trzech wymiarach i pomaga zaplanować sposób ich ustawienia jeszcze przed operacją.
Złamania bez przemieszczenia leczymy zazwyczaj zachowawczo: krótkim unieruchomieniem i możliwie szybkim, bezpiecznym wdrożeniem ruchu, żeby nie doszło do sztywności stawu.
Złamania z przemieszczeniem, zwłaszcza te przechodzące przez powierzchnię stawową lub ze zwichnięciem, często wymagają operacji. Ustawiamy odłamy anatomicznie, czyli dokładnie tak, jak przed urazem, i stabilizujemy je płytkami lub śrubami, które utrzymują tę pozycję, dopóki kość się nie zrośnie. Dzięki temu powierzchnia stawu zrasta się równo, bez nierówności, które w przyszłości zwiększają ryzyko przyspieszonego zużycia chrząstki stawowej.
Cel jest jeden: łokieć, który po wygojeniu złamania rusza się tak, jak przed urazem.
Umów konsultację
Jeśli podejrzewasz u siebie złamanie w obrębie łokcia, zwłaszcza z drętwieniem palców, nie czekaj. Umów się na konsultację. Sprawdzimy, która kość jest złamana i jak bardzo, i powiemy, czy wystarczy unieruchomienie, czy potrzebna jest operacja.

