Bolesne zgrubienie na szczycie barku
Malujesz sufit z ręką uniesioną ponad głowę i czujesz ostry, punktowy ból dokładnie w miejscu, gdzie obojczyk łączy się z barkiem.
Sięgasz po telefon na fotelu pasażera i to samo miejsce znowu się odzywa. Palcem wyczuwasz twarde, lekko bolesne zgrubienie. To nie zwykłe „zmęczenie barku po dniu w pracy”. To pewnie zmiany zwyrodnieniowe stawu barkowo-obojczykowego.
Co się właściwie dzieje
Staw barkowo-obojczykowy, mimo niewielkich rozmiarów, przenosi przy każdym uniesieniu ręki spore obciążenie, jak małe łożysko dźwigające dużo większą maszynę. Gdy chrząstka się zużywa, na brzegach stawu narastają osteofity - kostne wyrośla wyczuwalne jako twarde zgrubienie pod skórą. Zniszczone powierzchnie ocierają się o siebie, co boli najbardziej w skrajnych pozycjach ręki: wysoko nad głową albo w poprzek ciała.
Zmiany pojawiają się często bez konkretnej przyczyny, związane po prostu z wiekiem i pojawiają się zwykle po czterdziestce. Bywają też wtórne, po dawnym urazie stawu albo latach powtarzalnych ruchów ręką nad głową, częste u tenisistów, siatkarzy i osób trenujących z ciężarami.
Po czym to rozpoznasz
- punktowy ból i twarde zgrubienie na szczycie barku, w miejscu połączenia obojczyka z łopatką,
- ból nasila się przy unoszeniu ręki ponad głowę,
- ból pojawia się też przy sięganiu ręką w poprzek ciała, na przykład po coś na sąsiednim siedzeniu,
- trzeszczenie wyczuwalne w stawie przy ruchach ramienia.
Dlaczego nie warto z tym czekać
WAŻNE: sama choroba i jej stopień nasilenia zwykle nie zagrażają funkcji barku, a ból czasem ustępuje samoistnie, nawet jeśli zmiany w badaniach obrazowych pozostają widoczne. Nie warto jednak zwlekać z diagnozą, bo podobny ból dają też inne problemy barku, wymagające zupełnie innego leczenia.
Zaniedbany staw utrzymuje przewlekły stan zapalny, a ból może ograniczać funkcję barku, co utrudnia codzienne funkcjonowanie oraz aktywność.
Jak pomagamy
Zaczynamy od konsultacji, zdjęcia RTG i USG. RTG pokazuje stan chrząstki i przestrzeni stawowej, a USG ocenia tkanki miękkie wokół stawu i pomaga potwierdzić, że ból pochodzi właśnie stąd, a nie z sąsiednich struktur barku.
Leczenie zawsze zaczynamy zachowawczo: ograniczeniem ruchów wywołujących ból, lekami przeciwzapalnymi, czasem krótkim odciążeniem ręki. Zastrzyk przeciwzapalny podany bezpośrednio do stawu bywa koniecznym krokiem przed operacją, ale powtarzany zbyt często może dodatkowo osłabić chrząstkę.
Gdy ból jest silny, zwłaszcza nocny, i ogranicza funkcję ręki mimo leczenia zachowawczego, usuwamy operacyjnie zmieniony koniec obojczyka, który wywołuje ból.
Cel jest jeden: bark, w którym staw barkowo-obojczykowy przestaje być uciążliwym problemem.
Umów konsultację
Jeśli rozpoznajesz u siebie te objawy, umów się na konsultację, żeby mieć pewność, że to ten staw, a nie inny, poważniejszy problem barku. Sprawdzimy, skąd bierze się ból i powiemy, jakie leczenie ma sens w Twoim przypadku.

